Ubóstwo energetyczne Polaków

Ubóstwo energetyczne Polaków

Czy jedyną drogą, by zmniejszyć niską emisję, jest wprowadzanie zakazów używania złej jakości paliwa? Albo może wystarczy tylko system dopłat do nowych instalacji? Jak radzić sobie w kraju, gdzie średnie ceny energii elektrycznej są jednymi z wyższych w środkowej Europie?
Wiadomo, że podstawową i jedyną przyczyną niskiej emisji zanieczyszczeń PM 10 i PM 2,5 do atmosfery jest zjawisko ubóstwa energetycznego gospodarstw domowych w Polsce. Jest ono określane jako trwałe trudności w zaspokojeniu podstawowych potrzeb energetycznych w miejscu zamieszkania za rozsądną cenę.

Na podstawie badań, rejestrów i analiz, które są prowadzone w UE od 2000 r. oraz w Polsce od 2013 r., kiedy w ustawie Prawo Energetyczne wprowadzono określenie „odbiorcy wrażliwego społecznie”, stwierdzono, że są trzy najistotniejsze przyczyny tego zjawiska, potęgujące się wzajemnie:

  1. ograniczone zdolności finansowe (niskie dochody), uniemożliwiające dokonywanie opłat za energię cieplną i elektryczną przez odbiorców energii
  2. relatywnie wysokie ceny energii elektrycznej i cieplnej oraz paliw stałych do ogrzewania do niskich dochodów i zdolności finansowych gospodarstw domowych
  3. zły stan techniczny budynków mieszkalnych i systemów grzewczych, ich niska efektywność energetyczna

Za drogo dla prawie 13 mln z nas

Trzeba sobie zdawać sprawę, że aż 33% mieszkańców naszego kraju, czyli ok. 12,8 mln Polaków, nie jest w stanie wydać na ogrzewanie zimą mieszkań i budynków w mieście i na wsi tyle, by utrzymać w pomieszczeniach mieszkalnych 21°C i 18°C w pomieszczeniach pozostałych! A to wszystko dlatego, że średnie ceny energii elektrycznej w zł/MWh należą u nas do najwyższych w regionie Europy Środkowej. Aż jednej trzeciej Polaków po prostu na ciepło nie stać.

W 2014 r. przeprowadzono badania polskich gmin w celu określenia ubóstwa energetycznego ich mieszkańców. Tylko 35% władz gminnych w Polsce (ok. 2500 gmin w kraju) dobrowolnie wzięło udział w badaniach. 65% gmin nie posiada wiedzy i diagnozy ubóstwa energetycznego w gminie. Szacuje się, że jedynie 2,8% gmin polskich posiada wstępną wiedzę o występowaniu zjawiska ubóstwa energetycznego w polskich gminach!

Wg wytycznych KE miernikiem ubóstwa energetycznego w gospodarstwach domowych jest udział wydatków miesięcznych z tytułu zakupu: energii elektrycznej, energii cieplnej i gazu na poziomie 10% miesięcznych dochodów.

Każdy kij ma… wiele wątków

Jak można wywnioskować z powyższych danych, problem niskiej emisji i smogu jest wielowątkowy. Ograniczone skutki mają te rozwiązania, które są oparte tylko na zakazach używania niskiej jakości paliw, czy dopłaty do wymiany kotłów na nowe – z nowoczesnymi technologiami.

Powstają tutaj dodatkowo dwa problemy: jak zapewnić paliwo tańsze, mieszczące się w parametrach jakościowych, i co zrobić z mułami i tzw. flotami, które rokrocznie w ilości ok. 6,0 mln ton powstają przy procesach wzbogacania węgla. Pozostawienie ich w osadnikach spowoduje bowiem dalsze zanieczyszczenie środowiska. Jako spółka Haldex pracujemy nad takimi rozwiązaniami, by problem ubóstwa energetycznego, smogu i niskiej emisji jak najszybciej przeszedł do historii.